www.kamilianie-gruzja.com

Kamilianie w Gruzji
Witamy

Witamy na stronie poświęconej pracy polskich misjonarzy w Gruzji. Pracujący na misjach o. Giangirolamo Martini, o. Paweł Dyl, o. Zygmunt Niedźwiedź i br. Robert Kukułka z Zakonu OO. Kamilianów służą pomocą biednym i potrzebującym, w szczególny sposób posługują dzieciom i chorym.

Kamilianie w Gruzji
Nowości

Wspomnienie o Germanie...
Germana poznałam niedawno, niecałe dwa miesiące temu podczas mojego pobytu w Centrum dla Niepełnosprawnych w Tbilisi i znałam go bardzo krótko, bo tylko miesiąc. Ale to wystarczyło, bym zobaczyła w nim wspaniałego człowieka.

Świat byłby taki ubogi, gdybyśmy się nie spotkali...
Wakacje tego roku miały być jak dotychczas - piesza pielgrzymka z Przemyśla na Jasną Górę, później kilka dni odpoczynku w domu i powrót do pracy. Stało się jednak inaczej; Bóg postawił mnie na ziemi gruzińskiej, pośród ludzi Zakaukazia.

POLECAMY:

Solidarność z Haiti i Chile
Każdy człowiek ma swoje miejsce i znaczenie w tym świecie. Życie ludzkie jest jedyne w swoim rodzaju. "Rodzimy się, aby umrzeć, umieramy, aby żyć"...

Wolontariat w Gruzji
Uśmiech i łzy, szczęście i smutek - towarzyszyły mi dokładnie przez 301 dni, które spędziłam w Gruzji. 7 lipca 2009 roku wylądowałam na Ziemi Gruzińskiej jako wolontariuszka Polskiej Misji Medycznej...

1% dla Nika
Zachęcam was do przeczytania listu pani Katarzyny Krzępek, która zechciała poświęcić trzy miesiące swojego życia na niesienie profesjonalnej pomocy z dziedziny rehabilitacji osobom niepełnosprawnym w Gruzji.

Módlmy się za ofiary trzęsienia ziemi na Haiti.
Ofiary na pomoc ofiarą tej apokaliptycznej katastrofy można składać na konto "Chleb z masłem dla dzieci z Gruzji" z dopiskiem : "Haiti"

Nasza galeria
Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony na której można znaleźć fotografie z naszego zwyczajnego a także nadzwyczajnego życia.

Wielkanocne wspomnienia z Gruzji
Kiedyś nasi bracia wyznania prawosławnego szli do cerkwi z gałązkami palmowymi, w Kociele katolickim śpiewaliśmy uroczyste ALLELUJA!

Film o wojnie w Gruzji
Pozostawiamy bez komentarza...

List na Tydzień Misyjny
W tygodniu misyjnym, poświęconym refleksji nad "nad stałą koniecznością głoszenia Ewangelii również w naszych czasach" pragnę zaprosić Was do odwiedzenia, w duchowej podróży, naszej Misji na Kaukazie.

Dodano trzy kolejne galerie: Pogrzeb niezidentyfikowanych żołnierzy, Pomoc dla najbardziej potrzebujących i Zakałkazka baza wojenna.

Informacje z kryzysu w Gruzji na bieżąco można śledzić w naszej Księdze Gości.

Apel o pomoc dla ofiar wojny na Kaukazie
"Nigdy więcej wojny" - te słowa spontanicznie pojawiają się na moich ustach, gdy patrzę na zniszczenia i śmierć spowodowane działaniami wojennymi na Kaukazie. Czy tak musiało być?

14 lipca to dla naszego Zakonu bardzo ważny dzień. Wspominamy w tym dniu św. Kamila de Lellis - założyciela Zakonu, patrona służby zdrowia, chorych i cierpiących.

Zapraszamy do przeczytania artykułu s. Remigi Łucji, przełożonej wspólnoty zakonnej Córek św. Kamila, która od trzech lat służy chorym i biednym w Gruzji.

Zapraszam Was do przeczytania artykułu napisanego przez niepełnosprawnych Domu Św. Kamila w Tbilisi. W imieniu swoim jak i całej naszej grupy chciałbym podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wspomagają naszą misję w Gruzji. Pamiętamy o Was w naszych modlitwach. Bóg zapłać!!

Br. Robert

Zapraszamy do wysłuchania audycji poświęconej naszej pracy w Gruzji.

Zachęcamy do przeczytania wywiadu z naszym współbratem O. Zygmunetem Niedźwiedziem - kamilianinem.

Obecnie najważniejszym celem, jaki sobie stawiamy jest budowa Centrum dla Niepełnosprawnych. To bardzo poważna inwestycja, która jest niemożliwa do zrealizowania bez wsparcia Ludzi, Firm i Organizacji Pozarządowych.

Chleb z masłem dla dziecka w Gruzji - nieustający apel, który skierowany jest do osób, których serca są otwarte na cierpienia. Więcej informacji znajdą Państwo w naszym liście.

List na Tydzień Misyjny 2008
Gruzja - październik 2008r.

Drodzy Przyjaciele Misji Kamiliańskich na Kaukazie!

W tygodniu misyjnym, poświęconym refleksji nad "nad stałą koniecznością głoszenia Ewangelii również w naszych czasach" pragnę zaprosić Was do odwiedzenia, w duchowej podróży, naszej Misji na Kaukazie.

W pierwszej kolejności zapraszam was do Armenii, gdzie od 1993r pracują Ojcowie Kamilianie.
7 grudnia 1988r. trzęsienie ziemi spowodowało śmierć około 100 000 osób. Ojciec Święty Jan Paweł II, jako konkretny znak solidarności z ormiańskim narodem dotkniętym tak strasznym kataklizmem, zlecił Caritas Włoch postawienie szpitala w wiosce Ashotsk.
Szpital został wybudowany w najuboższym regionie Armenii, nazywanym ormiańską Syberią. Śnieg zalega tu przez pół roku, a nocą mróz często dochodzi do -30oC.
Wioska Ashotsk położona jest na wysokości 2000 m nad poziomem morza. Warunki klimatyczne nie sprzyjają rozwojowi rolnictwa i hodowli bydła. Rolnicy uprawiają przede wszystkim ziemniaki i jarzyny. Nie ma też lasów, więc drewno jest bardzo drogie. Większość rodzin opala dom suszonym obornikiem. Panuje tu taka bieda, o której w Polsce nie mamy wyobrażenia. Na dodatek występuje ogromne bezrobocie. Po rozpadzie Związku Radzieckiego upadła tutejsza gospodarka, gdyż była tak przemyślanie skonstruowana, aby nie mogła istnieć samodzielnie, bez ścisłej współpracy z innymi republikami.
Rzesze ludzi wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu pracy zarobkowej, choćby na jeden sezon. Obecnie w Armenii mieszka tylko ok. 2,5 miliona ludności, a w stolicy - Jerewanie - ok. 1 mln.
Szpital "Redemptor Hominis", a także 24 punkty medyczne, przyjmuje codziennie najbiedniejszych mieszkańców Armenii a także Gruzji. Opieka medyczna w naszym szpitalu jest bezpłatna. W szpitalu pracuje 120 pracowników, którzy w ciągu roku obsługują ok. 20.000 osób, wykonując ok. 15.000 laboratoryjnych analiz medycznych, 1.500 radiografii, 3.000 echografii, ok. 1.500 zabiegów operacyjnych szpitalnych i 500 ambulatoryjnych a także przyjmując ok. 300 dzieci, przychodzących na świat. Szpital utrzymuje się dzięki wsparciu Stolicy Apostolskiej, Zakonu Kamilianów a także tysięcy anonimowych dobroczyńców.
Kamilianie we współpracy z małymi Siostrami Jezusa pomagają także ok. 400 najbiedniejszym rodzinom poprzez akcje "Adopcji na odległość".
Wielką plagą tego regionu jest pijaństwo a także rozbite rodziny. Wielu mężczyzn wyjechało "za chlebem" do Rosji i juz stamtąd nigdy nie powróciło, pozostawiając bez środków na utrzymanie żony i dzieci.

Z Armenii przenosimy się do sąsiadującej Gruzji, gdzie od 10 lat Kamilanie i Córki św. Kamila niosą pomoc cierpiącemu Chrystusowi.
W Tbilisi w dzielnicy Temka Ośrodek Zdrowia "Redemptoris Mater" otacza bezpłatną opieką medyczną najbiedniejszą warstwę społeczną Gruzji.
S. Corina wraz z wolontariuszami spieszy z samarytańska pomocą tym, którzy o własnych siłach nie mogą przyjść do naszego Ośrodka Zdrowia.
Odwiedzając potrzebujących w domach, spotkaliśmy często osoby niepełnosprawne. Niestety, trudno jest każdemu z nich poświęcić czas i cokolwiek zmienić w ich życiu, jeżeli przez kilkanaście lat byli odizolowani od społeczeństwa. Zrodziła się zatem inicjatywa, by stworzyć dom dziennego pobytu. Obecnie w terapii zajęciowej prowadzonej w "Domu św. Kamila" uczestniczy ok. 30 osób. Nasi przyjaciele sprawni inaczej, zrozumieli, że ich życie ma sens.
Budynek, w którym prowadzona jest terapia zajęciowa, nie odpowiada wymogom pracy z osobami niepełnosprawnymi, a także nie pozwala na przyjęcie nowych pacjentów. W 2007 roku ruszyła budowa Centrum dla Osób Niepełnosprawnych. Obecnie ukończyliśmy budowę piwnicy, dwóch pięter i poddasza i przystąpiliśmy do prac nad pokryciem dachowym.

W południowej części Gruzji, w regionie Meshetia w wiosce Chizabawra prowadzimy parafię pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, przedszkole, punkt medyczny i gabinet dentystyczny.
Ferma, położona w wyższych partiach gór, jest nowym projektem, który daje pracę i źródło utrzymania mieszkańcom okolicznych wiosek, a naszym podopiecznym ekologiczne mleczne produkty.

Cztery lata temu zapoczątkowaliśmy akcję: "Chleb z masłem dla dzieci z Gruzji". Pomoc ta polega na zapewnieniu dzieciom z najbiedniejszych rodzin podstawowych produktów żywnościowych, niezbędnych do przeżycia.
Bezsensowna wojna pozbawiła domów, środków do życia a także bliskich dziesiątki tysięcy osób. Ich los nie jest nam obojętny.

W swoim orędziu na światowy dzień misyjny Ojciec Święty Benedykt XVI pisze: "...Ludzkość cierpi i oczekuje prawdziwej wolności, oczekuje innego, lepszego świata, oczekuje 'odkupienia'..."
Co stanie się z ludzkością i stworzeniem? Czy jest nadzieja na przyszłość, a może raczej: czy istnieje przyszłość dla ludzkości? I jaka będzie ta przyszłość?".
Oglądając codziennie tysiące oblicza ludzi cierpiących i opuszczonych a także szatański egoizm i zakłamanie tych, którzy prowokują śmierć i cierpienie także w naszych sercach rodzi się pytanie: " dlaczego tak musi być i w jaki sposób można zmienić tę sytuację?" W jakim źródle można ugasić pragnienie sprawiedliwości, palące serca ludzi dobrej woli?
Czy w obronie prawdy i sprawiedliwości i my także musimy sięgać po zło i przemoc? Na pewno nie!
Św. Paweł daje nam opis pełnego uzbrojenia przyjaciół Jezusa Chrystusa. "Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania". Sprawiedliwość i chęć głoszenia pokoju w codziennym życiu, wiara w moc Jezusa Zmartwychwstałego wyrażająca się w wytrwałej modlitwie i gościnne przyjęcie Ducha Św., który jest Miłością, to niezawodne wyposażenie wojenne żołnierza Bożego.
"Boża miłość - pisze w Swym orędziu Ojciec Św. - to energia duchowa, powodująca w rodzinie ludzkiej wzrost harmonii, sprawiedliwości i komunii między osobami, rasami i narodami, do której wszyscy dążą. Tylko z Bożej miłości można czerpać uwagę, troskę, współczucie, gościnność, dyspozycyjność, zainteresowanie problemami ludzi".

Drodzy Przyjaciele!

Nieustanny dopływ Waszej duchowej energii wzmacnia nas w codziennej pracy. Jesteśmy szczęśliwi i wdzięczni, iż tak wiele osób, osobiście nam nieznanych, pamięta o nas i pomaga nam w niesieniu pomocy najbiedniejszym braciom. Materialna pomoc stanowi dodatek, widzialny znak solidarności z tymi, którzy bez nas nie mogliby przeżyć.

Kilkanaście dni temu grupa osób niepełnosprawnych wraz z przyjaciółmi powróciła do Polski po zdobyci szczytu Kilimandżaro. Jeden z uczestników wyprawny w wywiadzie dla TV powiedział: "Zdobycie szczytu Kilimandżaro, tak naprawdę było dla nas mało istotne". Nie istotne jest ile możemy dać pieniędzy na potrzeby biednych, natomiast ważne jest, na ile potrafimy ich pokochać, tą miłością, którą rozpalił w nas Dobry Bóg.

Dziękujemy za wszelkie dobro staropolskim Bóg zapłać i zapewniamy o modlitwie za Wszystkich Przyjaciół Misji.

OO. Kamilianie


2005-2010 © KAMILIANIE-GRUZJA.COM & Krzysztof Gawliczek.            Odwiedziny (dziś / ogółem): 21 / 29483 .